Dziura w jeździectwie, czyli brak oferty dla dzieci

Polski Związek Jeździecki jako jeden z nielicznych związków sportowych w kraju, nie posiada żadnych zarejestrowanych zawodników w kategorii dzieci poniżej 9. roku życia. Tymczasem w 44 innych dyscyplinach najmłodsi stanowią aż 37% całej piramidy szkoleniowej. Analiza danych GUS pokazuje, że to właśnie brak kategorii dzieci 6-8 lat i młodzików jest główną barierą rozwoju jeździectwa w Polsce oraz największą szansą na jego odbudowę.

 

Z artykułu dowiesz się:
Czy jeździectwo stać na utratę, co trzeciego przyszłego zawodnika?
Dlaczego kategoria dzieci w jeździectwie jest tak ważna?

 

Zawodnicy zarejestrowani w Polskich Związkach Sportowych (PZS) w 2024 roku to grupa 857 690 osób. Spośród 75 analizowanych dyscyplin sportowych:

  • aż 44 związki mają zarejestrowanych 276 798 zawodników w kategorii dzieci poniżej 9. roku życia, co stanowi 37% wszystkich licencjonowanych sportowców w tych dyscyplinach (łączna liczba ćwiczących w tych klubach wynosi 1 307 547 zawodników, czyli 83% wszystkich trenujących w Polsce);
  • 17 związków, w tym strzelectwo sportowe i jeździectwo, nie ma w ogóle zarejestrowanych zawodników w kategorii dzieci, czyli poniżej poziomu młodzika (łączna liczba ćwiczących w tych klubach wynosi 207 858 osób, czyli 13% wszystkich, z czego samo strzelectwo sportowe skupia 122 887 zawodników przy czym w tym sporcie ograniczenie wiekowe wynika z bezpieczeństwa);
  • 14 związków nie przesłało szczegółowych danych (łączna liczba ćwiczących w tych klubach jest niska i wynosi 63 367 zawodników, czyli tylko 4% wszystkich).

Reklama

Gdzie podziały się dzieci?

Analizując 17 dyscyplin, które nie mają zarejestrowanych zawodników poniżej 9. roku życia, możemy podzielić je na cztery grupy:

  • Ograniczenia wydolnościowe: sporty, w których występują bariery związane z wysokimi wymaganiami fizycznymi (futbol amerykański, lacrosse, pięciobój nowoczesny, rugby, wioślarstwo).
  • Ograniczenia bezpieczeństwa: dyscypliny z restrykcjami wynikającymi z przepisów bezpieczeństwa lub przepisów o broni i sportach walki (biathlon, boks, łucznictwo, podnoszenie ciężarów, strzelectwo sportowe, zapasy).
  • Ograniczenia formalno-prawne: sporty wymagające osiągnięcia odpowiedniego wieku do uzyskania licencji i uprawnień (sporty lotnicze, sporty motorowe).
  • Pozostałe dyscypliny: grupa, w której obok pétanque, przeciągania liny czy sportów osób z niepełnosprawnościami znalazło się jeździectwo.

Dlaczego jeździectwo w Polsce zakwalifikowano do tej ostatniej grupy, podczas gdy w innych krajach istnieje szeroko rozwinięta oferta zajęć i licencji dla tej kategorii wiekowej? Warto spojrzeć na pozycję tych sportów w krajowym rankingu. Z grupy 14 związków, które nie przesłały danych, najwyżej plasuje się Ju-jitsu (20. pozycja, 12 122 zawodników – tam praca z dziećmi się odbywa, lecz zabrakło raportowania) oraz sporty siłowe (fitness, kulturystyka, trójbój siłowy) na 31. miejscu z 7 051 zawodnikami (gdzie oferty dla dzieci naturalnie brakuje). Z kolei w grupie 17 związków, które „systemowo” nie kierują oferty do dzieci, a znajdują się w TOP 30, sytuacja wygląda następująco: na 2. miejscu w Polsce jest strzelectwo sportowe (122 887 zawodników), na 16. miejscu boks (22 721 zawodników), na 21. miejscu zapasy (11 723 zawodników), a na 26. miejscu sporty lotnicze (9 563 zawodników). Jeździectwo znajduje się dopiero na 28. miejscu z liczbą 8 337 zawodników. Wniosek jest prosty: brak oferty dla dzieci poniżej 9. roku życia drastycznie obniża zdolność związku sportowego do pozyskiwania nowych adeptów i budowania kadr na poziomie lokalnym (kluby), regionalnym (OZJ) oraz krajowym (PZJ) oraz poprawy swojego rankingu w liczbie zawodników. Obecnie PZJ i OZJ nie oferują najmłodszym niemal nic, poza wprowadzanymi lokalnie konkursami Equifun.

Reklama

Dlaczego kategoria dzieci jest strategiczna?

Struktura wiekowa zawodników zarejestrowanych w Polskich Związkach Sportowych w 2024 roku przypomina klasyczną piramidę z nadbudówką w postaci seniorów. Dla 44 związków sportowych podstawą sukcesu jest kategoria dzieci 6-8 lat – zaangażowanych w sport, treningi i pierwszą rywalizację jest tam aż 37% osób (276 798 zawodników).

W kolejnych etapach, w wyniku naturalnej selekcji, struktura ta wygląda następująco:

  • Młodzicy: 16% zarejestrowanych (121 113 zawodników),
  • Juniorzy młodsi: 13% zarejestrowanych (96 093 zawodników),
  • Juniorzy: 9% zarejestrowanych (67 122 zawodników),
  • Młodzieżowcy: 6% zarejestrowanych (43 503 zawodników),
  • Seniorzy: 26% zarejestrowanych (189 955 zawodników aktywnych na najwyższym szczeblu rywalizacji).

Źródło: Badanie GUS „Kultura fizyczna w latach 2023 i 2024”, tabela 24 (obejmująca 44 PZS z kategorią dzieci, łącznie 742 604 licencje).

Jeździectwo na tle innych dyscyplin – odwrócona piramida

Zgodnie z danymi z raportu GUS, Polski Związek Jeździecki (PZJ) wydał w 2024 roku 2 589 licencji ogólnopolskich. Po uwzględnieniu licencji regionalnych (OZJ) liczba ta wzrasta do 7 037. W jeździectwie szkolenie systemowe zaczynamy jednak z ogromnym opóźnieniem. Grupa młodzików stanowi u nas zaledwie 2% wszystkich zawodników (w porównaniu do 16% w innych dyscyplinach).

Konsekwencją tego stanu jest drastyczna nadreprezentacja starszych kategorii wiekowych:

  • Juniorzy młodsi: 15% w PZJ (vs 13% w innych sportach)
  • Juniorzy: 22% w PZJ (vs 9% w innych sportach)
  • Młodzieżowcy: aż 15% w PZJ (vs zaledwie 6% w innych sportach)
  • Seniorzy: 46% w PZJ (vs 26% w innych sportach)

Źródło: Badanie GUS „Kultura fizyczna w latach 2023 i 2024”, tabela 24 – PZJ (2 589 licencji ogólnopolskich).

Brak strategicznej grupy dzieci poniżej 9. roku życia oraz znikoma liczebność młodzików (9–11 lat) to główny problem polskiego jeździectwa. Ani PZJ, ani Okręgowe Związki Jeździeckie nie prowadzą zorganizowanych działań rekrutacyjnych i treningów dla dzieci w wieku 6–8 lat, podczas gdy inne dyscypliny robią to bardzo agresywnie. Warto podkreślić, że niektóre związki i kluby oferują zajęcia ogólnorozwojowe w formie gier i zabaw już dla 3-latków! Szeroka baza najmłodszych pozwala im później na efektywną selekcję do wyższych kategorii.

Reklama

Liderem w pracy z najmłodszymi jest piłka nożna – kategoria dzieci poniżej 9 lat liczy tam aż 190 089 osób, co stanowi 45% wszystkich zawodników zarejestrowanych w PZPN.

  • Inne związki prężnie szkolące dzieci to:
  • Tenis: 12 981 dzieci (aż 87% wszystkich zawodników!)
  • Żeglarstwo: 2 405 dzieci (aż 86% wszystkich zawodników!)
  • Szermierka: 1 865 dzieci (52% wszystkich zawodników)
  • Piłka nożna: 190 089 dzieci (45% wszystkich zawodników)
  • Lekkoatletyka: 10 741 dzieci (45% wszystkich zawodników)
  • Kolarstwo: 1 705 dzieci (45% wszystkich zawodników)
  • Piłka siatkowa: 16 571 dzieci (33% wszystkich zawodników)
  • Piłka ręczna: 6 034 dzieci (31% wszystkich zawodników)
  • Sporty pływackie: 7 678 dzieci (20% wszystkich zawodników)
  • Tenis stołowy: 2 400 dzieci (20% wszystkich zawodników)
  • Koszykówka: 3 412 dzieci (15% wszystkich zawodników)
  • Szachy: 1 144 dzieci (4% wszystkich zawodników)
A graph with blue and red rectangles

AI-generated content may be incorrect.

Gdzie leży potencjał zmiany?

Brak dołu piramidy szkoleniowej bezpośrednio tłumaczy, dlaczego w Polsce mamy zaledwie 7 037 zawodników zarejestrowanych łącznie w PZJ i OZJ oraz dlaczego nasz sport zajmuje dopiero 28. miejsce w kraju. Jaki potencjał wzrostu przyniosłoby wdrożenie strategii pracy z dziećmi wzorem innych krajów? Gdyby polskie jeździectwo przyciągnęło proporcjonalnie podobną liczbę najmłodszych co inne dyscypliny, w perspektywie kilku lat zyskałoby nową, stabilną bazę od 3 000 do 5 000 zawodników. Jeździectwo jest jedyną dużą dyscypliną sportową w Polsce, która zaczyna szkolenie dopiero od kategorii młodzików. To tak, jakby piłka nożna zakazała rejestracji i szkolenia 6- czy 7-latków, a pozwalała grać dopiero dzieciom w wieku 10–12 lat. Obecny stan rzeczy generuje strukturalną lukę. W 44 czołowych PZS dzieci stanowią 37% zawodników – w jeździectwie to równe 0%! Oznacza to, że co trzeci potencjalny talent nigdy nie trafi do stajni, ponieważ w wieku wczesnoszkolnym zostaje przechwycony przez inne dyscypliny sportowe. Późniejsza nadreprezentacja juniorów i młodzieżowców w PZJ dowodzi, że zawodnicy trafiają do rywalizacji sportowej bardzo późno – często z komercyjnej rekreacji. W istotny sposób wpływa to na poziom ich wyszkolenia. Ponieważ pomijają oni kluczowy, wczesny etap nauki poprzez zabawę, w późniejszych latach mierzą się z ogromną presją na szybki wynik w krótkich oknach kategorii wiekowych. W takich warunkach znacznie trudniej jest zawodnikom wypracować nienaganną technikę bazową oraz osiągnąć poziom pozwalający na sukcesy międzynarodowe.

Reklama

× Powiększenie
Przewijanie do góry
Prosimy o wyłączenie wtyczki blokującej reklamy na naszej stronie internetowej. Dzięki reklamom jesteśmy w stanie utrzymywać ten portal i dostarczać wam najlepsze treści.