Objawy wrzodów żołądka u koni – czy to wystarczy by leczyć?

Zaobserwowanie objawów dyskomfortu, jaki daje obecność choroby wrzodowej, wymaga wiedzy i uważności. Przez ostatnie 20 lat ilość endoskopów w Polsce o długości trzy metry lub dłuższych znacząco wzrosła. W związku z tym badanie gastroskopowe stało się bardziej dostępne, a wiele osób miało okazję zobaczyć na własne oczy jak wyglądają wrzody żołądka oraz jak chore konie zmieniają się po leczeniu. Zwykle stają się spokojniejsze, chętniejsze do ruchu i generalnie do pracy.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie konsekwencje dla konia może mieć stosowanie leków bez potwierdzenia choroby wrzodowej?
  • Dlaczego objawy wrzodów u koni są trudne do rozpoznania?

Badaniem i leczeniem choroby wrzodowej żołądka koni autorka zajmuje się od dwudziestu lat. Od początku współpracuje ze Szpitalem Koni Służewiec, co umożliwia jej badanie wielu bardzo różnych pacjentów. W ciągu tego czasu wiedza środowiska jeździeckiego w zakresie tego schorzenia zdecydowanie wzrosła. Gdy zaczynała wykonywać badania gastroskopowe w 2006 r., niewiele osób słyszało o wrzodach żołądka u koni. Nie widać ich gołym okiem, objawy są niespecyficzne, a konie są mistrzami ukrywania bólu, co jest oczywiście związane z instynktem przetrwania – osobniki okazujące słabość stają się celem ataków drapieżników.

Rosnąca świadomość

Z biegiem lat świadomość właścicieli, jeźdźców, trenerów i lekarzy weterynarii systematycznie rosła. W Polsce pojawiły się też leki na chorobę wrzodową koni w przystępniejszych niż dotąd cenach. Jeszcze dwie dekady temu do dyspozycji były głównie tabletki dla ludzi lub drogie, sprowadzane z zagranicy, pasty.

Postęp w leczeniu, widoczny na przestrzenia ostatnich lat, upowszechnił przekonanie, że wrzody mają wszystkie konie, a w razie jakichkolwiek problemów ze zdrowiem czy treningiem można podać leki „w ciemno”. Niestety, takie podejście może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Objawy choroby wrzodowej

Symptomy choroby są bardzo niespecyficzne, czyli mogą mieć różne przyczyny. Do najczęściej zauważanych objawów należą:

• słaby apetyt,
• utrata masy ciała,
• lekkie bóle morzyskowe (kolki) – często w trakcie posiłku; koń przerywa jedzenie siana lub (częściej) paszy treściwej, ogląda się na brzuch, może grzebnąć nogą albo po prostu stoi przez jakiś czas bez ruchu i potem zwykle kontynuuje jedzenie; może polegiwać kilka razy w ciągu dnia; same wrzody raczej nie powodują pełnoobjawowej kolki,
• matowa sierść,
• problemy w obsłudze – nerwowość, czasem agresja, niechęć do dotykania, czyszczenia,
• problemy na jeździe – napinanie się na łydkę, niechęć do ruchu naprzód, brykanie, płoszenie się; czasem tylko spadek formy – konie ujeżdżeniowe gorzej się ruszają, konie skokowe gorzej skaczą, a wkkw-owskie i wyścigowe – gorzej galopują.

Pułapki diagnozy „na oko”

Rzadko zdarza się, aby u jednego konia wystąpiły wszystkie wymienione objawy; zazwyczaj obserwuje się tylko niektóre z nich. Warto jednak podkreślić, że nawet pełne spektrum tych symptomów nie przesądza o występowaniu syndromu wrzodów żołądka.

Doświadczenie kliniczne pokazuje, że wiele koni, u których właściciele podejrzewali wrzody, po badaniu okazywało się mieć zupełnie zdrowy żołądek.

Należy pamiętać, że opisane symptomy mogą wskazywać na wiele innych schorzeń. Słaby apetyt bywa wynikiem chorób zębów, problemów ze stawami skroniowo-żuchwowymi, zarobaczenia, zapiaszczenia (powodującego lekkie kolki) czy nawet depresji. Utrata masy ciała przy zachowanym apetycie to najczęściej skutek obecności pasożytów wewnętrznych lub rzadziej, zaburzeń wchłaniania w jelitach. Z kolei problemy w obsłudze i pod siodłem mogą wynikać z bolesności grzbietu, źle dopasowanego sprzętu lub niezaspokojenia podstawowych potrzeb konia, takich jak stały dostęp do paszy objętościowej, swobodny ruch i towarzystwo innych koni. Także trening niedostosowany do możliwości zwierzęcia i presja na szybkie efekty mogą prowadzić do nerwowości oraz niechęci do współpracy.

Gastroskopia krok po kroku

Ze względu na brak jednoznacznych objawów klinicznych, przy każdym podejrzeniu choroby konieczne jest wykonanie badania gastroskopowego. Sama procedura jest dość szybka i polega na wprowadzeniu endoskopu przez nos do żołądka – analogicznie do wprowadzania sondy przy płukaniu żołądka. Przy dobrym przygotowaniu badanie trwa około 10 minut. Przeprowadza się je w sedacji, dzięki czemu nie jest dla konia szczególnie uciążliwe. Najtrudniejszym etapem jest 14-godzinna głodówka, którą najlepiej zaplanować na noc, gdyż konie znoszą ją wtedy najlepiej. Gastroskopia pozwala obejrzeć błonę śluzową żołądka oraz przedni odcinek dwunastnicy, co daje natychmiastową odpowiedź na pytanie o stopień zaawansowania i lokalizację ewentualnych zmian (w której części żołądka). Ma to kluczowe znaczenie dla dalszego leczenia.

Ryzyko nieuzasadnionego leczenia

W żołądku zdrowego konia panuje równowaga, dzięki której błona śluzowa radzi sobie z kwaśnym środowiskiem soku żołądkowego. Takie środowisko jest niezbędne do prawidłowego działania np. pepsyny, czyli enzymu trawiącego białko.

Podawanie omeprazolu (lek stosowany w chorobie wrzodowej części bezgruczołowej żołądka) narusza tę równowagę. Lek hamuje wydzielanie kwasu solnego co powoduje podniesienie pH, a to z kolei zaburza trawienie białek oraz wchłanianie niektórych pierwiastków, np. wapnia. Po zakończeniu kuracji następuje gwałtowny wyrzut kwasu, silniejszy niż przed leczeniem, co utrudnia powrót do naturalnej równowagi. Dodatkowo u niektórych osobników omeprazol może paradoksalnie pogorszyć stan błony śluzowej części gruczołowej żołądka (nie wiadomo z jakiego powodu).

Oczywiście w przypadku potwierdzenia choroby części bezgruczołowej, omeprazol pozostaje lekiem pierwszego wyboru. Lekarz weterynarii dobiera wówczas terapię do stopnia zaawansowania zmian. Zaleca się jak najkrótsze kuracje zwieńczone badaniem kontrolnym, które potwierdzi wyleczenie żołądka lub wskaże na potrzebę przedłużenia leczenia. Zazwyczaj, jeśli choroba jest pierwotna i przestrzegano zaleceń, miesiąc terapii wystarcza do poprawy stanu żołądka lub całkowitego wyzdrowienia. Jeśli tak nie jest, to bardzo często jest jakaś przyczyna poza żołądkiem, ale o tym już w kolejnych artykule.

Fot.: 1,2,3 Zdrowy żołądek u nerwowej, skokowej klaczy ze słabym apetytem.

Fot.1 Krzywizna większa. Autor fot.: lek. wet. Agata Kamionka-Flak

Fot.2 Krzywizna mniejsza. Autor fot.: lek. wet. Agata Kamionka-Flak

Fot.3 Okolica odźwiernika. Autor fot.: lek. wet. Agata Kamionka-Flak

× Powiększenie
Przewijanie do góry
Prosimy o wyłączenie wtyczki blokującej reklamy na naszej stronie internetowej. Dzięki reklamom jesteśmy w stanie utrzymywać ten portal i dostarczać wam najlepsze treści.