Warto się zastanowić, dlaczego w jeździectwie często całą uwagę skupiamy na kondycji, równowadze i symetrii ciała konia, zapominając, że to człowiek jest jego najbliższym i najbardziej wpływowym partnerem w treningu? Od konia wymagamy siły, elastyczności i harmonijnego ruchu, jednocześnie ignorując fakt, że asymetrie, napięcia i brak stabilności jeźdźca bezpośrednio wpływają na jakość pracy całego duetu.
Z artykułu dowiesz się:
- Jak poszczególne partie ciała u jeźdźca wpływają na zachowanie i ruch konia?
- Jak i z czyją pomocą zidentyfikować słabe ogniwa w ciele konia?
Konflikt interesów
Na grzbiecie konia dzieją się rzeczy magiczne, kiedy jeździec i koń stają się jednością – ich dwa kręgosłupy spotykają się w idealnej równowadze.
W codziennym życiu jeźdźca często dochodzi do konfliktu interesów między koniem, który z natury pragnie być wolny i człowiekiem, który chce mieć nad nim kontrolę. Jeźdźcy, którzy potrafią sprawić, że koń nie zatraca ducha wolności zgarniają najwięcej nagród i cieszą się dobrymi odczuciami pod siodłem, a także satysfakcjonującą, pełną zaufania relacją.
Niektórzy rodzą się z lepszym wyczuciem równowagi, jednak większość potrzebuje tysięcy godzin w siodle.
Usztywniony jeździec nie będzie w sposób czytelny rozumiał sygnałów, które mu wysyła koń i odwrotnie – usztywniony koń, pełen napięć i bólu nie będzie w stanie wykonać precyzyjnie tego, o co prosi go trener lub jeździec na grzbiecie.
W większości dyscyplin sportowych standardem jest kompleksowe przygotowanie zawodnika. Obok treningu technicznego rozwija się siłę, elastyczność i równowagę, często poza areną sportową np. na siłowni. W jeździectwie wciąż ten element zostaje marginalizowany, mimo że sprawność fizyczna jeźdźca ma bezpośredni wpływ na jakość jazdy i dobrostan konia.
Badania przeprowadzone w 2018 roku w których brało udział 299 ankietowanych czynnych zawodników ujeżdżenia, skoków i WKKW potwierdziło, że ponad 1/3 jeźdźców w badanej grupie nie podejmuje regularnych treningów poza jazdą, mimo że uważają je za ważny element (1). Jeźdźcy często ignorują pozasiodłowe treningi kondycyjne, a przecież ćwiczenia, przykładowo treningi core, mogą poprawić balans i zmniejszyć dolegliwości z dolnej części pleców (2).
Ważna świadomość
Zarówno jeździec, jak i koń posiadają własną historię ciała, mapę napięć i indywidualne krzywizny. Koń, podobnie jak człowiek, bywa naturalnie asymetryczny. Może objawiać się to np. preferowaniem jazdy w jednym kierunku czy odciążaniem jednej strony ciała. Praca nad tą nierównowagą nie kończy się w siodle – wymaga świadomego przygotowania i korekty ciała pary jeździec – koń. Sztywność w ciele nie jest tylko problemem mięśni. To stan, który wpływa jednocześnie na układ nerwowy, biomechanikę i oddech, a także priorpiocepcje ruchu.
Układ nerwowy wpływa na obniżenie zdolności adaptacji do zmiany oznacza to, że ciało reaguje wolniej do zmieniających się warunków i nie jest w stanie płynnie podążać za ruchem konia. Sprzyja to powstającym przeciążeniom, ponieważ ciało nie ,,rozprasza’’ działających sił i nie jest ich w stanie absorbować. Napięcia wpływają na zmianę toru oddechowego i usztywnienia klatki piersiowej, co przekłada się na bezpośrednią komunikację z koniem poprzez działanie usztywnionej ręki, a także pośrednią poprzez oddech, który wpływa na konia i jego reakcje.
Wrodzona czujność i wrażliwość
Konie jako zwierzęta roślinożerne, aby przetrwać, musiały przystosować się do nieustannie zmieniających się warunków środowiska i pozostawać w stałej gotowości do wychwytywania sygnałów potencjalnego zagrożenia. Nie bez powodu natura wyposażyła je w bogatą gęstość mechanoreceptorów, które pełnią funkcję rozróżniania subtelnych bodźców dotykowych (3). Ta wrodzona czujność sprawia, że wyjątkowo wrażliwie reagują na napięcia pojawiające się w otoczeniu. Podobnym stresorem, zakłócającym czynną i subtelną komunikację, może stać się człowiek pełen sztywności i ograniczeń ruchowych, szczególnie w obrębie odcinka szyjnego kręgosłupa oraz stawów skroniowo-żuchwowych. Konie są stworzone do reakcji na bardzo niski poziom nacisku, ciągły i nieprecyzyjny sygnał np. ciągnięcie za wodze, intensywne wbijanie łydki lub co gorsza pięty co ostatecznie prowadzi do habituacji, czyli odczulania na dany bodziec (4). Próg czucia dotyku u koni w okolicy boków i pyska jest wyższy niż u człowieka (5), co powinno nas motywować do bardzo delikatnego używania pomocy jeździeckich i ćwiczenia balansu przede wszystkim poza siodłem.
Rodzaje reakcji konia na dysfunkcje w ciele człowieka?
- problemy z rozluźnieniem i zebraniem
- trudności w zakrętach, przejściach i zatrzymaniach
- spadek jakości treningu
- frustracja
- większe ryzyko upadku w wyniku utraty równowagi jeźdźca i konia
- skrócony wykrok
- usztywniony grzbiet
- brak impulsu z zadu
Reklama
Ciało jeźdźca a zachowanie konia
Jak zatem poszczególne partie ciała u jeźdźca wpływają na zachowanie konia oraz jakość i charakter jego ruchu? Usztywnienia z okolicy bioder i dolnego odcinka lędźwiowego przejawiają się często tym, że miednica nie podąża za kołyszącym grzbietem konia, a sam dosiad wpływa na blokowanie ruchu. Koń w tym momencie odbiera sygnał, który nie jest zaproszeniem do rozluźnienia i podążaniem do ruchu w przód. W efekcie koń skraca wykrok, usztywnia grzbiet i traci impuls z zadu. Jeździec z tego typu problemem często podczas treningu słyszy komunikaty o treści ,,rozluźnij biodra”, ,,Usiądź głębiej w siodle’, ,,Podążaj za ruchem konia’’. Choć te rady są jak najbardziej trafne, często pozostają trudne do zrealizowania poprzez sam trening w siodle. A samo sformułowanie ,,rozluźnij się’’ z ust trenera potrafi dać zupełnie inny efekt od wymierzonego.
Napięcia ud i kolan często są wynikiem niestabilności mięśni core i próbą łapania równowagi przez jeźdźca. Takie kompensacje wpływają na ograniczenie funkcji łydki, która jest jedną z najważniejszych pomocy jeździeckich. Nadmierne i ciągłe napięcie tej okolicy ciała, powoduje, że koń odbiera sygnał jako ruch w przód lub sygnał zwracający jego uwagę na zagrożenie. W odpowiedzi zwierzę często przyśpiesza, chcąc uciec spod niewygodnego jeźdźca, traci czułość na łydkę i staje się na nią otępiały co często charakteryzuje konie rekreacyjne. Może też stawiać opór na pomoce. Poprawa reakcji konia na pomoce powinna w tym przypadku zacząć się od jeźdźca, aby mogła być skuteczna i pełnowartościowa.
Warto we współpracy jeździec – koń słuchać odpowiedzi konia na nasz dosiad – potrafi być to doskonałym lustrem jakości prowadzonych treningów, a także motywacją do dalszej pracy nad sobą i swoją postawą ciała.
Sztywność okolicy rąk, barków, szczęki korelują z nieruchomą, twardą ręką co bezpośrednio, w sposób bolesny, wpływa na wrażliwy obszar pyska przez wędzidło. Za wrażliwość pyska odpowiada głównie nerw trójdzielny, który rozgałęzia się na górną i dolną szczękę. Koń podczas treningu może unosić głowę, napinać szyję i potylicę. Okolica potylicy jest newralgicznym miejscem dla konia i jeźdźca, ponieważ jest to miejsce wyjście nerwu błędnego, który odpowiada m.in. za przejście z trybu walcz/uciekaj do odpocznij. W takiej sytuacji ważne jest, aby jeździec korzystał z technik rozluźniających, ponieważ napięcia tej okolicy często związane są z reakcjami stresogennymi. Ćwiczenia zwiększające ruchomość klatki piersiowej są ważnym aspektem poprawy elastyczności kolumny całego kręgosłupa.
Sztywny jeździec poprzez ograniczoną ruchomość miednicy, zablokowany tułów i nieregularny oddech, zaburza naturalny przepływ ruchu konia. Sygnały przekazywane za pomocą pomocy jeździeckich: łydek, dosiadu i wodzy stają się mniej czytelne, zdarza się, że nawet sprzeczne. Koń reaguje na zmiany nacisku rzędu kilku procent masy ciała jeźdźca, w związku z tym asymetria dosiadu jest natychmiast wykrywana przez układ nerwowy konia (6). Z kolei napięty koń generuje mniej wydajną jakość ruchu, trudniejszą do absorbcji. Brak elastyczności grzbietu konia i idąca za tym reaktywność, bądź odczulenie na pomoce jeździeckie powoduje, że jeździec instynktownie wzmacnia napięcie obronne – stabilizuje się poprzez usztywnienie co jest powszechnym błędem! W efekcie obie strony nie komunikują się ze sobą w sposób jakościowy i tracą przy tym wszystkim najważniejsze – zaufanie.
Nie pozwólmy, aby to co odczuwamy w naszym ciele ,,nosił” za nas koń.
Wzajemne powiązania
Ludzkie ciało funkcjonuje w oparciu o wzajemnie połączone taśmy, czyli łańcuchy mięśniowo-powięziowe, które powinny współpracować ze sobą w sposób skoordynowany. Gdy dochodzi do dysbalansu pomiędzy tymi strukturami, ciało stopniowo traci symetrię i ekonomię ruchu. Już na etapie embrionalnym jesteśmy ukształtowani w pozycji zgięciowej, co sprzyja nadmiernemu napięciu mięśni piersiowych, zginaczy bioder – w tym mięśnia biodrowo-lędźwiowego oraz mięśnia prostego brzucha. W konsekwencji taśma tylna, przebiegająca od czepca ścięgnistego, przez mięśnie przykręgosłupowe i pośladkowe, mięśnie dwugłowe uda, mięśnie brzuchate łydki, aż po rozcięgno podeszwowe, pozostaje zwykle nadmiernie rozciągnięta. Warto podkreślić, że zarówno mięsień zbyt skrócony, jak i nadmiernie rozciągnięty, jest mięśniem niewydolnym funkcjonalnie i nie spełnia prawidłowo swojej roli w utrzymaniu sylwetki.
Współpraca z fizjoterapeutą
Aby zidentyfikować słabe ogniwa w ciele, warto skorzystać z konsultacji fizjoterapeutycznej. Najlepszym rozwiązaniem jest współpraca z fizjoterapeutą, który sam jeździ konno i dobrze rozumie specyfikę tej dyscypliny, a także jej wymagania biomechaniczne. Podczas takiej konsultacji analizuje się postawę ciała w pozycji stojącej, siedzącej oraz leżącej. Oceniana jest również ruchomość kluczowych stawów: skokowego, kolanowego i biodrowego, a także mobilność odcinka piersiowego kręgosłupa oraz stawów ramiennych. Istotnym elementem badania jest także ocena spoczynkowego napięcia mięśniowego. Szczególną uwagę zwraca się na mięśnie w obrębie szyi, takie jak mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy, mięśnie podpotyliczne, mięsień szeroki szyi oraz mięśnie pochyłe. Struktury te są silnie powiązane z reakcjami stresowymi i często odpowiadają za unoszenie ramion podczas jazdy, co prowadzi do skracania szyi i utraty swobody w górnej części ciała. Nie mniej istotne są mięśnie piersiowe, których nadmierne napięcie sprzyja zamykaniu klatki piersiowej oraz wysuwaniu ramion do przodu, w kierunku elewacji i protrakcji. Do istotnych obszarów sprawdzanych podczas takiej wizyty należy niewątpliwie przepona pełniąca funkcję oddechową i stabilizacyjną ciała. Przepona współpracuje zarówno z mięśniem poprzecznym brzucha, jak i mięśniami dna miednicy. Poza tym wspiera perystaltykę jelit i poprawia krążenie trzewne oraz limfatyczne. Osoby zmagające się z SIBO, czy innymi problemami natury gastrologicznej powinny szczególnie korzystać z technik oddechowych, aby poprawić motylność trzewi, która jest silnie powiązana z mobilnością i elastycznością tkanek reszty ciała. Długotrwała praca siedząca, która dominuje w codziennym funkcjonowaniu wielu osób, prowadzi do stopniowego ograniczenia ruchomości stawów biodrowych, w szczególności wyprostu. Konsekwencją takiego wzorca jest przewlekłe skrócenie i wzmożone napięcie mięśnia biodrowo lędźwiowego. W praktyce objawia się to nadmiernymi ruchami tułowia w płaszczyźnie strzałkowej. Szczególnie widoczne jest to w galopie (intensywne ruchy ramionami w kierunku przód – tył). Jednostronnie wzmożone napięcie mięśnia biodrowo -lędźwiowego sprzyja również powstawaniu asymetrii miednicy, co uwidacznia się tym, że część jeźdźców jeździ w nierównych strzemionach.
Pełna współpraca
Jeździectwo jest sportem wyjątkowo wymagającym. Opiera się na współpracy dwóch ciał. Do tej relacji dochodzi jeszcze kompetentny trener, odpowiednie warunki treningowe z właściwie dobranym podłożem, stajnia zapewniająca dobrostan konia, odpowiednio dopasowany sprzęt, oraz fizjoterapeuta, który rozumie zarówno biomechanikę konia, jak i człowieka. Fundamentem i najważniejszym filarem tego wszystkiego jest jednak świadomość własnego ciała i gotowość do jej nieustannego poszerzania.
Literatura
- Hampson, E., Randle, H., & de Haan, D. (2018). Physical fitness habits and perceptions of equestrian riders. Comparative Exercise Physiology, 14(4), 237–245.
- Terada, K. (2000) Journal of Equine Science 11 (4) 83-90
- Saslow, C. A (2002) Understanding the pereceptual world of horses 209-224
- McGreevy & McLean (2010) Equitation Science
- William, J.M & Devereux (2019) Horse rider tactile communication
- Clayton, H.M Larson, B. Kaiser Rider effects on equine gait 266-272












