Fot. 1. Autor: archiwum prywatne

W ślady mistrza: Patryk i Filip Skrzyczyńscy o drodze na szczyt.

W polskim jeździectwie nazwisko Skrzyczyński to marka sama w sobie – synonim precyzji, szybkości i bezkompromisowego dążenia do perfekcji. Jarosław, wielokrotny Mistrz Polski i stały uczestnik światowych parkurów Longines Ranking, od lat udowadnia, że droga na szczyt wiedzie przez determinację, dyscyplinę i niezwykłe wyczucie konia. Swoją pasję i kunszt z sukcesem przekazuje kolejnemu pokoleniu – jego synowie, Patryk i Filip, z powodzeniem idą w ślady ojca. Obecnie budują własną markę na parkurach, kontynuując rodzinną tradycję i udowadniając, że talent w połączeniu z ciężką pracą to sprawdzony przepis na sukces. O tradycji, wspólnej pasji i koniach, które piszą historię, Barbara Połap rozmawia z Patrykiem i Filipem Skrzyczyńskimi.

Fot. 2. Autor: archiwum prywatne

W Waszej rodzinie łączycie różne role – zawodników, trenerów i prowadzenie stajni. Jak to wygląda z Waszej perspektywy i na czym najbardziej skupiacie się na początku sezonu?

Filip Skrzyczyński: W naszej rodzinie staramy się to wszystko połączyć tak, żeby zachować balans i żeby każdy mógł dobrze realizować swoją rolę. Każdy z nas ma swoje konie i obowiązki – tata, ja, Patryk – ale działamy razem i pomagamy sobie nawzajem. Często też patrzymy na siebie z boku i podpowiadamy, co można zrobić lepiej. Jeśli chodzi o prowadzenie stajni, to coraz więcej odpowiedzialności przejmujemy na siebie, zwłaszcza kiedy rodzice wyjeżdżają na zawody. Pilnujemy wtedy, żeby wszystko działało tak, jak powinno i przy koniach, i w organizacji pracy. Staramy się robić wszystko – nie tylko jeździć, ale też realizować inne rzeczy, takie jak praca ze sprzętem czy różne obowiązki wokół stajni. Na początku sezonu skupiamy się głównie na kontynuowaniu pracy – bez żadnych rewolucji. Spokojnie realizujemy plan. Obecnie treningi już przenieśliśmy na zewnątrz poza stajnię, przygotowujemy się też do pierwszych zawodów otwartych, ale teraz dużą część naszej uwagi zajmuje zbliżająca się matura. Mimo tego konie są w dobrej formie i pracujemy regularnie.

Patryk Skrzyczyński: U nas w rodzinie role są dość naturalnie podzielone i staramy się, żeby każdy miał swoją część odpowiedzialności. Rodzice nadal trzymają nad wszystkim największą kontrolę, ale my coraz więcej im pomagamy. Do tego dochodzi szkoła, więc wygląda to tak, że rano jesteśmy na zajęciach, a po południu przejmujemy obowiązki w stajni. W praktyce rodzice działają od rana do popołudnia, a my przygotowujemy wszystko wieczorem – konie, sprawdzanie, czy wszystko jest zrobione tak, jak trzeba. Na początku sezonu nie robimy żadnych gwałtownych przygotowań. Stawiamy na spokojny, regularny trening i budowanie formy. Mamy swoje cele, ale najważniejsza jest systematyczna praca.

Starty międzynarodowe, kadra, a do tego szkoła i matura – jak w praktyce realizujecie połączenie sportu z nauką? I jak pomaga Wam w tym rodzina?

FS: Staramy się zachować balans między szkołą a sportem. Teraz naszym priorytetem jest matura, więc więcej czasu poświęcamy nauce, ale konie cały czas są w treningu. Jeździmy regularnie, tylko startów jest chwilowo mniej. To taki etap – trzeba to więc po prostu zrobić. Mamy też duże wsparcie ze strony szkoły. Nauczyciele rozumieją naszą sytuację, wiedzą, co robimy i na jakim poziomie, więc nam kibicują i pomagają to wszystko pogodzić. Nie mamy zaległości, oceny są w porządku, więc spokojnie przygotowujemy się do matury. Dużo wsparcie daje też rodzina. Rodzice pomagają nam to wszystko poukładać – starty i naukę, żeby nic się nie kłóciło. Wspieramy się też między sobą, pomagamy sobie w nauce, dziadek też nas bardzo wspiera. Dzięki temu da się to wszystko zrealizować.

PS: U nas wygląda to dość schematycznie – rano szkoła, po południu konie, wieczorem nauka. Taka codzienna rutyna. Na razie wszystko udaje się pogodzić i nie mamy z tym większego problemu. W sporcie i w szkole idzie zgodnie z planem, więc po prostu robimy swoje.

Fot. 3. Autor: archiwum prywatne

Patrząc na Was i innych młodych zawodników – co obecnie jest najważniejsze, żeby się rozwijać w skokach? Bardziej talent, głowa, dobre konie czy zaplecze i plan na przyszłość?

Obecnie młodzi podchodzą do jeździectwa bardziej świadomie – dbają o konie, o siebie i mają plan. Kiedyś liczyło się najbardziej by iść po prostu do przodu, teraz chodzi o rozwój krok po kroku.

FS: Najważniejsze jest to, żeby mieć pomysł na siebie i wiedzieć, czego się chce. Każdy musi sobie odpowiedzieć, czy chce iść w to zawodowo, czy traktuje to bardziej jako pasję. Jeśli ktoś chce się tym zajmować w przyszłości na poważnie, to musi się temu naprawdę poświęcić. Talent oczywiście pomaga, ale bez ciężkiej pracy i systematyczności nic się nie osiągnie. To regularność robi największą różnicę. Ważny jest też plan – jak wiesz, dokąd idziesz, to łatwiej zachować spokój i iść do przodu krok po kroku. No i nie ma co ukrywać – w jeździectwie ogromną rolę gra zaplecze finansowe. Dostęp do dobrych koni bardzo dużo daje. Bez tego jest po prostu trudniej.

PS: Moim zdaniem wszystko ma znaczenie i ciężko wskazać jedną rzecz. Każdy rozwija się trochę inaczej, pracuje z innymi trenerami i idzie swoją drogą. Na pewno pomaga talent i głowa, ale ogromne znaczenie ma zaplecze – przede wszystkim konie. Jak młody zawodnik ma dobre konie i może często startować, to szybko łapie doświadczenie. A to jest kluczowe na wyższym poziomie. Bardzo ważne są też pokora i cierpliwość. Często my, młodzi, chcemy za szybko iść do przodu i wtedy zderzamy się ze ścianą. Ten sport wymaga czasu – trzeba robić swoje i czekać na efekty, bo praca prędzej czy później się zwraca.

Fot. 4. Autor: archiwum prywatne

Patrząc na sport przez pryzmat Waszej rodziny, jakie największe zmiany w podejściu do treningów i zawodów dostrzegacie na przestrzeni lat.

FS: Sport cały czas się zmienia, to normalne. Największą różnicę widać w podejściu – dziś wszystko jest trochę spokojniejsze i bardziej nastawione na rozwój oraz bezpieczeństwo. Mam też wrażenie, że kiedyś więcej osób od młodego wieku traktowało to bardzo zawodowo. Teraz wielu młodych podchodzi do tego bardziej jako do pasji, a niekoniecznie przyszłego zawodu. Sam sport się rozwija – jest więcej zawodów i możliwości startów – ale podejście ludzi zmieniło się najbardziej.

PS: Najbardziej widać większą świadomość – jeśli chodzi o dobro konia i bezpieczeństwo zawodników. Z opowieści taty wynika, że kiedyś mniej się na to zwracało uwagę – bardziej liczyło się, żeby iść do przodu. Teraz pilnujemy, żeby konie były w dobrej formie, psychicznie wypoczęte, żeby chciały skakać i nie były przeciążane. To samo dotyczy zawodników – większy nacisk jest na bezpieczeństwo i przygotowanie. I to jest zdecydowanie dobra zmiana.

Fot. 5. Autor: archiwum prywatne

W sporcie rodzinnym trudno czasem oddzielić życie prywatne od koni. U Was da się „odciąć”, czy jednak konie i zawody to temat numer jeden nawet przy obiedzie?

FS: To nie jest łatwe, bo rodzice są trenerami, mentorami, ale w domu rodzicami. Staramy się to rozdzielać i większość spraw ze stajni zostawiać na miejscu. Temat koni oczywiście pojawia się w domu, bo to nasza pasja i praca, ale nie przenosimy negatywnych emocji. Jak coś nie wyjdzie, to rozmawiamy na spokojnie i wyciągamy wnioski. Uczymy się tego wszyscy – i my, i rodzice. Najważniejsze, że się wspieramy i idziemy do przodu bez niepotrzebnych konfliktów.

PS: U nas konie są praktycznie cały czas w rozmowach – nawet przy obiedzie. Ale to wynika z tego, że po prostu to lubimy. Jednocześnie potrafimy oddzielić emocje – nie przenosimy problemów ze stajni do domu, tylko na spokojnie je omawiamy. Dobrą odskocznią jest szkoła i znajomi – można trochę „oderwać głowę”. Jak w każdym rodzinnym biznesie, czasem są trudniejsze momenty, ale na co dzień dobrze sobie z tym radzimy.

Fot. Archiwum prywatne

JAROSŁAW SKRZYCZYŃSKI

Jeden z najwybitniejszych i najbardziej utytułowanych polskich jeźdźców, specjalizujący się w skokach przez przeszkody. Na co dzień reprezentuje barwy klubu KJ Agro-Handel Śrem. Prowadzi również własny ośrodek jeździecki w Krzepielowie, gdzie zajmuje się treningiem koni. Był wielokrotnym Mistrzem Polski Seniorów, uczestnikiem prestiżowych zawodów międzynarodowych, w tym Mistrzostw Europy oraz Finałów Pucharu Świata. Wieloletni lider rankingu Polskiego Związku Jeździeckiego oraz regularny uczestnik konkursów zaliczanych do światowego rankingu Longines Ranking. W swojej karierze odnosił sukcesy na wielu wybitnych koniach, takich jak Inturido, Crazy Quick, Jerico, Chacclana czy Chacco Amicor i obecnie Komboy. Jarosław Skrzyczyński jest ceniony za niezwykłą precyzję, szybkość w rozgrywkach oraz umiejętność doskonałego przygotowania koni do najwyższych poziomów.

PATRYK SKRZYCZYŃSKI

To jeden z najbardziej obiecujących polskich jeźdźców młodego pokolenia, specjalizujący się w skokach przez przeszkody. Reprezentant Klubu Stajnia Sportowa Skrzyczyńscy i aktualny Mistrz Polski Młodych Jeźdźców (2024), tytuł ten wywalczył w imponującym stylu na ogierze Jerico, zachowując czyste konto przez cały turniej. Jako regularny członek kadry narodowej i finalista Mistrzostw Europy, Patryk z powodzeniem rywalizuje również w międzynarodowych konkursach Grand Prix oraz prestiżowym cyklu Cavaliada Tour. Kontynuując rodzinną tradycję pod okiem ojca, Jarosława Skrzyczyńskiego, rozwija swoją karierę wspólnie z bratem Filipem, który również odnosi sukcesy na parkurach.

FILIP SKRZYCZYŃSKI

Utalentowany polski jeździec młodego pokolenia, który z sukcesami kontynuuje rodzinną tradycję w skokach przez przeszkody. Reprezentant Klubu Stajnia Sportowa Skrzyczyńscy regularnie plasuje się w czołówce najważniejszych zawodów ogólnopolskich i międzynarodowych, reprezentując kadrę narodową w kategoriach młodzieżowych. Do jego najważniejszych osiągnięć należy m.in. brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów oraz liczne zwycięstwa w konkursach Małej i Średniej Rundy podczas prestiżowego cyklu Cavaliada Tour. Podobnie jak brat Patryk, Filip szkoli się pod okiem ojca, Jarosława Skrzyczyńskiego, wypracowując styl jazdy oparty na precyzji i doskonałym przygotowaniu technicznym. Wspólnie z bratem tworzy markę „Skrzyczyński Brothers”, promując profesjonalne jeździectwo.

× Powiększenie
Przewijanie do góry
Prosimy o wyłączenie wtyczki blokującej reklamy na naszej stronie internetowej. Dzięki reklamom jesteśmy w stanie utrzymywać ten portal i dostarczać wam najlepsze treści.